sobota, 18 lutego 2012

Izrael, Izrael - czyli co nieco o wymianie:)

Rozmowa z Aliną:
- My winter break is over!
- Less than a month and you have another break -
but it will be more summer than winter break:D





Ponieważ już powoli zaczyna do mnie docierać, że tak, naprawdę jadę! (jeszcze niedawno żyłam sobie jakby obok tego, co się działo, niejako w nieświadomości spowodowanej pierwszym szokiem i emocjami;p) i ze względu na pojawiające się pytania, postanowiłam napisać notkę dotyczącą stricte wyjazdu. ;)

Jak głosi licznik znajdujący się po prawej stronie, za 16 dni wyjeżdżam w wymarzoną i długo wyczekiwaną podróż do Izraela. Wyjazd odbywa się w ramach wymiany szkolnej, która funkcjonuje  w moim liceum od kilku lat. Długo wyczekiwany, ponieważ na skutek czynników niezależnych ode mnie nie mogłam pojechać w poprzednich latach i jeszcze do niedawna byłam pewna, że w tym roku też nie pojadę, ale Pan Bóg nie pozostał obojętny na moje prośby i tak oto udało się!:) Wymiana trwa tydzień, w tym czasie mieszka się w domu wymianowego partnera, a co za tym idzie - nie tylko jeździ się na wycieczki i siedzi na plaży, ale przede wszystkim spędza się czas w izraelskim domu, wieczorami wychodzi na izraelskie imprezy, rozmawia się z izraelskimi znajomymi, czyli przez kilka dni żyje się prawdziwym izraelskim życiem!

Żeby nie przeciągać, przedstawiam w skrócie program wymiany - czyli miejsca które zwiedzimy i wydarzenia, w których weźmiemy udział (i to nie byle jakie!) ;)

Program wymiany:

1. Rishon Le Siyon, czyli miejscowość, w której mieszkamy, znajdująca się w sąsiedztwie Tel Avivu. W to, że przez tydzień mam mieszkać w TAKIM miejscu, chyba nadal jeszcze nie wierzę:)




2. Tel Aviv - stolica, najbardziej nowoczesne miasto i jednocześnie największy kurort Izraela. Ciekawe, czy będzie okazja zobaczyć je nocą - wygląda jak Nowy Jork albo Tokio:)



3. Jaffa - czyli najstarsza dzielnica Tel Avivu i jeden z najstarszych portów Morza Śródziemnego.


4. Jerozolima - tutaj chyba nie trzeba wiele wyjaśniać:)
 


5. Morze Martwe, czyli walka z grawitacją!


6. Masada - starożytna forteca 400m nad poziomem Morza Martwego - przy czym nie jestem w 100% pewna, czy ją zwiedzamy. A bardzo bym chciała - to niesamowite miejsce! Zachęcam do przeczytania historii Masady.

 

7. I na koniec - szczególnie wyjątkowe wydarzenie, czyli Purim - żydowski karnawał, podczas którego wszyscy przebierają się w kolorowe stroje i biorą udział w jedynej swoim rodzaju purimowej zabawie! Strasznie się cieszę, że będę w Izraelu akurat w tym czasie, chociaż póki co nie mam pojęcia, w co się ubiorę;)

 

Kwestią, o której w tym przypadku wypadałoby wspomnieć, jest cena wyjazdu, która wynosi jedynie 1600zł. Jedyne koszty, jakie ponoszę w związku z wyjazdem to samolot i autokar do Warszawy. Cena tygodnia w Izraelu, biorąc pod uwagę sam samolot i hotel bez wycieczek, to 4000zł...
Nie mam więc wątpliwości, że to będzie mój wyjazd życia i ani trochę nie obawiam się poświęcenia tygodnia czasu w klasie maturalnej - taka okazja nie zdarza się często! Mam nadzieję, że uda mi się zrobić mnóstwo świetnych zdjęć, poznać niesamowitych ludzi i wtopić się na trochę w klimat innego miasta, innego życia, innego świata - spełnić swoje marzenia!!!

A tymczasem wołają mnie cykle rozwojowe podstawczaków, skoczków, sprzężniowców i inne cuda nauk przyrodniczych, które muszę przyswoić na potrzeby matury, choć żyję już trochę w innym świecie:)

pozdrawiam,
Klaudia

15 komentarzy:

  1. Ale pięknie! Cieszę się razem z Tobą! Wrzucaj nam dużo zdjęć :).

    OdpowiedzUsuń
  2. czekam na wrażenia z pobytu;d

    OdpowiedzUsuń
  3. Ranyy! Genialna wymiana! Cieszę się z Tobą! Miłej nauki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę, że to będzie niezapomniana wymiana! ;-)
    No, ja chodzę od ponad roku na wokal;p

    OdpowiedzUsuń
  5. zaczęło się od Domu kultury, w którym uczyła miła starsza pani-wykładowa ze szkoły muzycznej, a teraz chodzę na wokal do prywatnej rozrywkowej szkoły muzycznej ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja właśnie też polubiłam. mam czarną i teraz beżową, ale chętnie zaopatrzę się w jakąś w kratę. ale nie mogę ładniej znaleźć:D

    OdpowiedzUsuń
  7. trzeba być uważnym, żeby jakiejś śliczności nie przegapić:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie myślałam o wycieczce do Izraela, ale oglądając zdjęcia, które wstawiłaś na bloga wydaje się ciekawym krajem ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. :OOOOOOOOOOOOOOOOOO nie miałam pojęcia, że to jest aż tak niesamowity kraj! jesteś ogrooomną szczęsciarą, że będziesz mogła zobaczyć to wszystko na własne oczy :) i żyć ich życiem, to jest właśnie najpiękniejsze w wymianach :) super!

    OdpowiedzUsuń
  10. Wow! Jak tam ładnie :). Naprawdę masz szczęście, że tam jedziesz! Mam nadzieję, że ten wyjazd zapamiętasz do końca życia.
    Miłego pobytu w Izraelu :-).

    OdpowiedzUsuń
  11. niee, nie śpiewam własnie super.
    tzn. umiem spiewac dobrze technicze, czysto, słyszę dobrze, czuje rytm, ale nie mam 'głosu' jesli rozumiesz o co chodzi.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zapowiada się znakomicie. Tel Aviv naprawdę na tym drugim zdjęciu przypomina Nowy Jork. Waaarto poświecić tydzień nawet klasy maturalnej na tak fascynującą podróż!

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczęściara! Zazdroszczę! :D
    Życzę udanego pobytu. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. No, ale to wymiana szkolna, napisałaś, że takie wymiany figurują u Ciebie w liceum. Ona jeszcze nie wie o tym?

    OdpowiedzUsuń