piątek, 4 maja 2012

Jak napisać piosenkę? cz. II - Moja piosenka




Zanim cokolwiek napiszemy, mamy przed sobą jeszcze bardzo ważny etap w tworzeniu piosenki. Od niego w dużym stopniu zależy przebieg naszej dalszej pracy, a także jej efekty. To w tym momencie decydujemy, jaki charakter będzie miał utwór, czego będzie dotyczył i co wyrażał. Czeka nas stworzenie niejako ramowego planu piosenki, który da nam podstawy i ukierunkuje nasze dalsze zamiary twórcze. Jeśli zrobimy to dobrze, unikniemy wielu problemów i dylematów, jakie możemy napotkać pod koniec pracy. Ale, po kolei :)


punkt 1: temat piosenki

To rzecz naturalna. Jeśli zabieramy się za pisanie, musimy ustalić: o czym chcę napisać piosenkę?

Pomysłów i koncepcji jest mnóstwo - tematem piosenki może być właściwie wszystko. Możesz pisać zarówno o przeżyciach własnych, jak i sytuacjach potencjalnych czy fikcyjnych. Możesz wspominać to, co już się zdarzyło, bądź mówić o swoich marzeniach i pragnieniach. Powiedzieć, czego żałujesz, z czym się nie zgadzasz. Piosenka może być też wiadomością albo dedykacją dla kogoś. To, którą z tych koncepcji wybierzesz, zależy od Ciebie.

Piosenka może być też dynamiczna albo statyczna, to znaczy: możesz w niej opisywać jedną, konkretną sytuację, albo pokazać w piosence przemianę wewnętrzną, sytuację, która ulega zmianie pod wpływem okoliczności. Obie koncepcje są dobre, wymagają jednak dobrego "planu ramowego" (patrz punkt 3).


punkt 2: tytuł piosenki

Nie jest to kwestia absolutnie niezbędna w tym momencie, ale z doświadczenia wiem, że dobrze jest zatytułować piosenkę już na tym etapie. Już sam tytuł piosenki może nas zainspirować do napisania czegoś oryginalnego! Znam osoby, które to właśnie od tytułu zaczynają pisanie piosenki: najpierw wymyślają chwytliwe hasło, a następnie dorabiają do niego historię. Wierzcie mi, efekty są co najmniej zadowalające ;) Sama lubię podchodzić do pisania w ten sposób, ale też nie raz zdarzyło mi się, że brak tytułu na początku zaburzył mi całą dalszą koncepcję... Uważam więc, że lepiej ustalić go od razu, aby stał się pierwszą rzeczą, która w piosence przykuwa uwagę, niż potem był wydłubywany z piosenki na siłę i nie miał żadnego przesłania. :)

Oczywiście możesz zrobić odwrotnie. Korzystaj z wszelkich rad, ale w wolności :)


punkt 3: plan piosenki

Ta część jest bardzo ważna i powiedziałabym, że wręcz niezbędna do sukcesu. Koniecznie w tym momencie musisz ustalić, co chcesz wyrazić za pomocą piosenki i czego konkretnie ma ona dotyczyć. Jeśli nie będziesz zdecydowany teraz, możesz mieć problem pod koniec pisania, kiedy to okaże się, że tekst nie trzyma się kupy, a z twojej pierwotnej wizji nic nie zostało, bo tak naprawdę jej nie miałeś... Wiele moich tekstów umarło w ten sposób, dlatego uczulam na tą kwestię! Jak zrobić dobry plan, który ułatwi mi napisanie utworu, o jaki mi chodzi?

Po ustaleniu tematu piosenki zastanów się, czego dokładnie ma dotyczyć piosenka. Najlepiej jest skupić się na jednym, konkretnym aspekcie czy uczuciu, niż szeroko opisywać całą ich gamę. Dzięki temu piosenka będzie wyrazista, a unikniemy bałaganu zarówno na papierze, jak i we własnej głowie :)

Przykład: piosenka jest o przyjacielu, który nas zostawił. Piszemy wtedy:
  •  albo o emocjach, jakie nam towarzyszyły w tej sytuacji
  •  albo o charakterze naszego "przyjaciela", który jest niewierny, nielojalny i nie można na nim polegać.

Dlaczego nie radzę tworzyć pakietu 2 w 1? Z prostej przyczyny - emocje towarzyszące takiej sytuacji są często skrajne i rzeczą niemalże niemożliwą (i przecież zbędną!) jest "upchnięcie" wszystkiego w jednym tekście. Dlatego warto przyjrzeć się dokładnie konkretnej kwestii i wyciągnąć z niej ile się da, aby piosenka wyrażała dokładnie to, o co nam chodzi :)

Wracając do punktu 1: jeśli decydujesz się na piosenkę dynamiczną, ustal teraz wszelkie zmiany, jakie mają zajść w tekście. Napisz na brudno w punktach całą historię, rozplanuj, czego ma dotyczyć pierwsza zwrotka, refren i bridge (więcej o częściach piosenki w kolejnych notkach). Mówiąc kolokwialnie, chodzi o to, aby się ze wszystkim "wyrobić" i aby "nie zabrakło nam zwrotek" na opisanie całej sytuacji ;)


Teraz jest również czas na to, aby notować sobie wszelkie gotowe fragmenty tekstu, sformułowania i pomysły, jakie przypadkowo przyjdą nam do głowy, aby potem wykorzystać je do tworzenia tekstu. To bardzo ważne, gdyż bardzo nam ułatwi pracę w momencie, kiedy rozpoczniemy pisanie słów. Przyjemniej jest pochylić się nad kartką, na której już są zarysy piosenki i do której wystarczy tylko dopisać kilka linijek, niż nad kartką białą, kiedy wszystko musimy zacząć od zera... ;) Ja praktycznie nie biorę się za piosenkę, dopóki nie będę miała przynajmniej kilku wyrażeń, na których oprę dalsze wersy tekstu! Oczywiście gromadzimy wszystkie odczucia dotyczące tego, o czym piszemy, wyobrażamy bądź przypominamy sobie jak najdokładniej sytuację, o której piszemy, i notujemy, notujemy...


a teraz trochę praktyki ;)


Rozpisałam się trochę ;) Niektórzy z Was mogą pomyśleć: jak ona pisze te piosenki, skoro potrzebuje do tego aż rozpisanego dokładnie planu, tony notatek, a wszystko musi być dopięte na ostatni guzik? W rzeczywistości wygląda to zupełnie inaczej, niż by się mogło wydawać. Pisanie piosenki jest dla mnie procesem raczej długotrwałym, który wymaga dobrego pomysłu i przemyślenia wielu kwestii, zanim się go zrealizuje. Oczywiście nie siadam przy biurku z notesem, nie piszę sobie tytułu, planu, koncepcji i piosenka jest gotowa za dwie godziny... Większość moich piosenek jest zbiorem przypadkowych pomysłów dojrzewających często przez wiele miesięcy i chaotycznych notatek, gromadzonych najczęściej... w telefonie. Tak jest mi najłatwiej, bo telefon mam praktycznie zawsze przy sobie i mogę coś szybko zapisać, kiedy na przykład idę ulicą czy jadę autobusem ;) W efekcie takich działań piosenka jest najczęściej gotowa po wielu miesiącach. Wyznaję jednak zasadę, że w tym przypadku liczy się jakość, a nie ilość i wolę w ciągu roku napisać kilka piosenek naprawdę dobrych niż dziesiątki tych płytkich i nieciekawych, które mogą być efektem pisania na szybko, bez pomysłu, bez przemyślenia.


inspiracje

W kwestii wyboru tematu i planu odsyłam do Marie Digby - autorki piosenek i tekstów, która zyskała popularność dzięki serwisowi YouTube. Posłuchajcie jej utworów, przeczytajcie teksty i zobaczcie, jak wiele różnych historii udało jej się opisać i w jaki sposób! Nie dość, że ma ciekawe pomysły, to na dodatek bardzo konkretne. Uważam, że w tej kwestii jest mistrzynią i zawsze podziwiałam u niej tę łatwość w kreowaniu przeróżnych sytuacji, co zaowocowało bardzo różnorodnymi piosenkami :) No i YouTube, YouTube i jeszcze raz YouTube, który jest nieocenionym źródłem inspiracji i wiedzy :)


Kolejna część będzie dotyczyła wreszcie konkretów, czyli bierzemy się za komponowanie muzyki! Coś czuję, że nie uniknę filmiku instruktażowego przy tej okazji...;p


Pozdrawiam serdecznie,
niezmiernie zadowolona z dzisiejszej matury z polskiego! - Klaudia :)


Więcej tekstów ode mnie znajdziesz tutaj: Autopogoń Blog

20 komentarzy:

  1. Ja mam autorskie zdanie o piosenkach- autor wstaje po melanżu, zapisuje umca umca umca bycu bycu *wstawka techno* yeaaah yeaaah yeaaaah umca umca bycu byc bitch bitch yeah yoł yoł on the floor.


    Marie Digby! Idę słuchać koniecznie skoro polecasz :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja się przejmuje, ja.
      A kiedy ja się przejmuje moje oswojone i wciąż oswajane osoby z grupy się też przejmują mną. A ja nimi. A oni mną. A ja staram się nie rozerwać między nimi a pewną inną panią z poznania.

      Fajne piosenki ma Mary-na nostalgicznie melancholijne wieczory

      Usuń
  2. Czekam na filmik, a cały cykl śledzę z ciekawością :) Żałuję przy okazji, że nie mogę powiedzieć czegoś mądrego, no cóż...

    Wydaje mi się, że kwestia atrakcyjności działa w obie strony, bo kobiety, które czują się dobrze same ze sobą, łatwiej przyciągają przedstawicieli płci przeciwnej :)

    Eksperymentować zamierzam, ale w granicach rozsądku.

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie to bywa tak, że czasem najpierw wymyślę tytuł, a znów innym razem dopasowuje go do całości ;P
    Dla mnie telefon też jest "notatnikiem". Tam nigdy nic nie zginie ^^
    I problem właśnie mam często taki, że chciałabym zbyt dużo zawrzeć w jednym tekście. A może, tak jak piszesz, trzeba wyciągać z jednej sytuacji tak wiele jak się da :D
    Moim źródłem inspiracji jest życie i doświadczenia...nie tylko moje, ale i innych osób ;) Oraz jak mówiłam - inne piosenki ^^
    Na filmik czekam i mam nadzieje, że się doczekam kiedyś ;]

    A co do matury, to akurat polski podstawowy jak dla mnie był nawet...łatwy? O.o Nie, no serio ^^
    Życie powodzenia na pozostałych egzaminach! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale ciekawe! :) bardzo mi sie podoba! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiedziałam, że coś napiszesz na tej maturze ;D I tak jak wszyscy przewidywali była ,,Lalka" co dla mnie jest trochę dziwaczne, że ten ,,przeciek" był aż tak trafny...
    Co do tego poradnika to jest świetny. Wielu osobom się przyda. Rzadko spotyka się tak dobrze i dokładnie napisane poradniki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Pewnie, że lepiej jest napisać coś sensownego raz na jakiś czas niż tworzyć teksty szybko bez większego sensu i przekazu. Kiedyś, jak pisałam piosenki, zawsze miałam problemy z tytułem. Może rzeczywiście gdybym zaczyna tworzenie tekstu od nazwania kawałka wszystko szłoby mi łatwiej. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najgorzej, gdy ma się napisany tekst i żaden tytuł nie przychodzi do głowy. Ogólnie u mnie z tym jest ciężko. Nawet czasem mam kłopot z zatytułowaniem postu na blogu. Taki chaos da się ogarnąć, a bywa, że dzięki niemu powstaje coś interesującego. Nie ma tego złego, coby na dobre nie wyszło. :D

      Jak ktoś ma chęci to może nawet 200 napisać, ale to oczywiste, że każda nie będzie idealna. Liczy się jakość. :)

      Usuń
  7. kiedyś próbowałam napisać piosenkę, nie wyszło mi nic ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzeba próbować dalej ;) metod pisania jest bardzo wiele, ja tutaj opisuję swoją. czasem potrzeba wielu miesięcy albo lat, żeby dojść do optymalnego sposobu pisania.

      Usuń
  8. znaczy wiesz, rozmawiać to my rozmawiamy, ale ostatnio uznaliśmy, że nie rozmawiamy tak poważnie. i sądzę, że to będzie dobre rozwiązanie, bo ogólnie to chyba wiemy co czujemy.. teraz wystarczy się tym podzielić :)
    strata ważnej osoby.. brr, nie wyobrażam sobie tego.

    OdpowiedzUsuń
  9. takie życie. ale trzeba walczyć. ja na przykład jestem w stanie oddać wszystko i stawić czoła żeby o niego walczyć. bo jakoś nie potrafię sobie wyobrazić, żeby teraz było inaczej :D

    OdpowiedzUsuń
  10. tyle punktów ohoho!
    Blog jest GENIALNY !
    zapraszam ;**

    OdpowiedzUsuń
  11. ojj, no to powodzenia życzę.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak byłam młodsza to kilkakrotnie próbowałam napisać własną piosenkę, jednak nigdy nic z tego nie wychodziło :)

    Zapraszam Cię również na mojego bloga z recenzjami książek.
    public-reading.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. Moje zdanie na ten temat już znasz :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Już dawno chciałem zabrać się za pisanie piosenek, ale zawsze przytłaczała mnie myśl, że sobie nie poradzę. Ale czas w końcu spróbować i wykorzystać to, co zebrałem:) I nie można od razu oczekiwać genialnego utworu. To, że styl i jakość trzeba sobie wypracować, to 100% prawdy. Świetnym pomysłem jest używanie komórki jako "centrum pomysłów i koncepcji" :P Często ją do tego celu wykorzystuję;p Twoje rady na pewno się przydadzą.

    OdpowiedzUsuń
  15. no wreszcie ktoś dał sensowne wskazówki, dzięki wielkie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja chcę napisać ale coś mi nie wychodzi !!

    OdpowiedzUsuń